wtorek, 16 kwietnia 2013

modelki w akcji

Ponieważ nie mam za bardzo możliwości robienia zdjęć "cudzym" dzieciom to w ramach ćwiczeń i nabywania doświadczenia wykorzystuję moje dwie małe modelki. Jeśli Pyśki dostaną się do przedszkola to będę miała więcej czasu, żeby obfotografowywać dzieci w rodzinie, dzieci znajomych - narazie musi mi wystarczyć to co mam. Niestety moje dwie panny czasami bardzo protestują przeciwko pozowaniu, już dawno przestała to dla nich być świetna zabawa i odwdzięczają mi się robieniem głupich min albo spoglądaniem wszędzie tylko nie w obiektyw. Dlatego tak bardzo cenię sobie każde ujęcie, na którym jako tako wyglądają ;) Mam nadzieję, że kiedyś przyjdzie taki czas, że będę w stanie zapanować nad nimi, nad ubiorem, fryzurkami, światłem i spojrzeniami... Dziś w ramach zabaw matki z oświetleniem mamy takie oto efekty..








niedziela, 14 kwietnia 2013

kwiecień plecień i brzoza pod blokiem

oj tak... początek kwietnia - zimowy. Śniegu po kolana. Nagle w ciągu dwóch dni - wiosna! Za kolejne kilka dni zapowiadają lato więc być może następne zdjcie w tym miejscu będzie już w samuch bluzach ;)




czwartek, 4 kwietnia 2013

w kalendarzu kwiecień, za oknem... lepiej nie mówić...

Zdarzało się, że w kwietniu padał śnieg, a owszem... Ale żeby napadało go aż tyle i żeby leżał tak długo...?
Święta, w związku z tym, aurą zbliżone do Bożego Narodzenia. Ale co tam. Ważne co w sercu a nie co na chodniku ;)















 


















czwartek, 28 marca 2013

sześćset De czyli nowy EOS w akcji

Mam nowy aparat. Po starej i wysłużonej 400D ten nowy - mimo, że nie jest już taką nowością - jest dla mnie jak przesiadka z malucha do... no naprzykład do Forda Galaxy ;)
Poznawanie nowego sprzętu przynosi mi pełno frajdy. Wiele starych nawyków muszę odrzucić i przestawić się na nowe...
Dziś zrobiłyśmy sobie sesję próbną. Pewne ustawienia jeszcze z automatu ale z każdym kolejnym pstrykiem oswajam się z 600D. I już jestem z niego bardzo zadowolona, otwierają się przede mną nowe możliwości. Tylko doba jest za krótka a do tego święta przed nami... Zamiast obrabiać zdjęcia powinnam pisanki malować ;)
Przepraszam za domowe stroje i rozczochrane fryzurki ale to miały być tylko dwa zdjęcia na próbę, a że dziewczynki chciały współpracować to wykorzystałam moment.
No i okazało się, że mamy w domu jedną ścianę, która doskonale zastępuje drogie tła z teksturami - niestety leży ona naprzeciwko okna i bardzo ciężko zapanować tu nad światłem.








gdzie się schowałaś?

wiosno...? przecież byłaś, czuliśmy Cię... wracaj...

W ramach projektu wiosennego szukaliśmy wiosny. Niestety dzieciaki chore więc trzeba było wiosnę znaleźć w domu. Zasialiśmy rzeżuchę, pobawiliśmy się kwiatami... Czekamy na nią...
Więcej zdjęć jutro.