czwartek, 4 kwietnia 2013

w kalendarzu kwiecień, za oknem... lepiej nie mówić...

Zdarzało się, że w kwietniu padał śnieg, a owszem... Ale żeby napadało go aż tyle i żeby leżał tak długo...?
Święta, w związku z tym, aurą zbliżone do Bożego Narodzenia. Ale co tam. Ważne co w sercu a nie co na chodniku ;)















 


















czwartek, 28 marca 2013

sześćset De czyli nowy EOS w akcji

Mam nowy aparat. Po starej i wysłużonej 400D ten nowy - mimo, że nie jest już taką nowością - jest dla mnie jak przesiadka z malucha do... no naprzykład do Forda Galaxy ;)
Poznawanie nowego sprzętu przynosi mi pełno frajdy. Wiele starych nawyków muszę odrzucić i przestawić się na nowe...
Dziś zrobiłyśmy sobie sesję próbną. Pewne ustawienia jeszcze z automatu ale z każdym kolejnym pstrykiem oswajam się z 600D. I już jestem z niego bardzo zadowolona, otwierają się przede mną nowe możliwości. Tylko doba jest za krótka a do tego święta przed nami... Zamiast obrabiać zdjęcia powinnam pisanki malować ;)
Przepraszam za domowe stroje i rozczochrane fryzurki ale to miały być tylko dwa zdjęcia na próbę, a że dziewczynki chciały współpracować to wykorzystałam moment.
No i okazało się, że mamy w domu jedną ścianę, która doskonale zastępuje drogie tła z teksturami - niestety leży ona naprzeciwko okna i bardzo ciężko zapanować tu nad światłem.








gdzie się schowałaś?

wiosno...? przecież byłaś, czuliśmy Cię... wracaj...

W ramach projektu wiosennego szukaliśmy wiosny. Niestety dzieciaki chore więc trzeba było wiosnę znaleźć w domu. Zasialiśmy rzeżuchę, pobawiliśmy się kwiatami... Czekamy na nią...
Więcej zdjęć jutro.





poniedziałek, 18 marca 2013

gdzie nas nogi poniosą

Pamiętam jak moja siostra z kuzynką, mając kilka lat, potrafiły wyjść z domu i wędrować... I trzeba było ich szukać po okolicy.
Nasze trio też ma takie zapędy. Na razie sami jeszcze nie wychodzą ale pewnie nieraz będę biegać po osiedlowych uliczkach i szukać zgub...
Nasi mali wędrownicy zwiedzają okolice, wiosny jeszcze nie widać ale jest blisko...